W poszukiwaniu idealnego stoku do carvingu

Austriacki ośrodek Rauris w regionie Salzburger Land, 18 km od popularnego Zell am See oraz Flachau (Ski Amade, ok. 50 km) to bardzo dobry wybór na wypad ze znajomymi czy z rodziną. Przy wyborze duże znaczenie miała liczba tras łatwych oraz wyciąg treningowy na tzw. „rozjeżdżenie się”. Nasza grupa chciała nocować tuż przy wyciągu, blisko wypożyczalni nart, aby dosłownie wyjść z hotelu w butach narciarskich i od razu wsiąść do kolejki na górę.

Dlaczego narty w Rauris w Austrii?

Rauris to miejsce mniej popularne niż inne duże ośrodki typu Zell am See czy Ski Amade. Dzięki temu mamy pewność, że kolejek do wyciągów raczej tu nie będzie oraz tłoku w restauracjach czy barach. Możemy przypuszczać, że także szybko jeżdżący zawodowcy będą na innych stokach i ryzyko najechania „świszczących torped” na nasze dzieci będzie mniejsze. Jesteśmy fanami jazdy carvingowej, więc stoki o małym nachyleniu ale za to szerokie są właśnie dla nas idealne. Do tego nie mogą być za bardzo zatłoczone, gdyż trudno wówczas rozwinąć w pełni swoją fantazję. Uwielbiam balansować na nartach przy dużych szybkościach dociskając krawędzie do stoku często ślizgając dłońmi po śniegu. Wybierając ośrodek szukaliśmy przede wszystkim tras szerokich, typowych dla „carvingowców”.

Najlepsze trasy do carvingu w Rauris

Jedną z opcji jest wjazd kolejką gondolową Hochalmbahn na ostatnią stację (Hochalm 1780m) a następnie możemy przesiąść się na gondolę Gipfelbahn, która zawiezie nas na sam szczyt Schwarzwand (2193m). Stąd trasami niebieskimi możemy zjechać do stacji pośredniej pierwszej kolejki, czyli do Heimalm (1480m) lub dalej do sąsiedniej stacji Kreuzboden (1230).
Trasy od samego szczytu Schwarzwand do Hochalm są wystarczająco szerokie aby pojeździć carvingowo, ale to nie są bardzo łagodne trasy. Wymagają one pewności jazdy aby swobodnie z nich zjechać i jest to dobra opcja może nie koniecznie na pierwszy dzień zjazdów po rocznej przerwie, ale już w trzeci i kolejne dni spokojnie sobie poradzimy. Trasa jest świetna do carvingu, można pięknie szeroko rysować łuki, krawędziując i prawie kłaść się na stoku. To świetne miejsce dla fanów właśnie mojej ulubionej techniki jazdy.
Świetną opcją na początek urlopu dla narciarzy rekreacyjnych, którzy lubią relaks połączony raczej z umiarkowanym wysiłkiem niż intensywną jazdą, jest stok Kreuzboden. Dojedziemy tu na dwa sposoby: albo wyciągiem krzesełkowym w dolnej stacji Kreuzbodenbahn lub zjeżdżając na nartach niebieską trasą z górnej stacji Heimalm. Stok jest piękny – szeroki (ok. 60m), idealnie nachylony: na przemian stromy i wypłaszczony i pusty – w ciągu 2 godzin zjechało tu zaledwie ok. 20 osób, mogłam więc bez problemu ćwiczyć skręty i krawędziowanie bez stresu, że ktoś na mnie najedzie. Na górę wjedziemy wygodnym wyciągiem talerzykowym. Jeśli chcemy pozostać tu dłużej i zjeść lub napić się gorących napojów, możemy skorzystać z baru przy stoku (Kreuzboden Bergrestaurant). Na wszystkie kolejki w Raurisertal obowiązuje jeden karnet. Wyjątkiem jest Babylift dla najmłodszych dzieci, także przy hotelu, na który kupuje się osobne bilety. Więcej informacji można zleźć na oficjalnej stronie ośrodka Rauris.

Co warto wziąć pod uwagę wybierając dobre łatwe trasy?

Sam niebieski kolor trasy nie do końca określi nam stopień jej trudności. Na przykład w Austrii uznaje się, że trasa łatwa oznaczona kolorem niebieskim ma nachylenie nawet do 40% (trasa średnio trudna: czerwona, do 60% nachylenia oraz trudna: czarna, powyżej 60% nachylenia). W innych krajach trasa niebieska może oznaczać znacznie mniejsze nachylenie. Ośrodek środkowi nierówny, dlatego też jeśli szukamy naprawdę łagodnej góry, warto sprawdzić stopień nachylenia trasy, jej długość oraz szerokość. Dla przykładu, jeśli jedna trasa niebieska będzie miała długość 2400 m a różnica poziomów będzie wynosiła ok. 500 m to porównując do drugiej także niebieskiej o długości 1800 m i różnicy wzniesień 180 m, będą to dwie całkiem inne zjazdy, gdzie pierwszy będzie dobry dla doświadczonych a drugi dla początkujących. Szerokość trasy przy dużym nachyleniu ma znaczenie, gdyż jeżdżąc carvingowo, odpowiednio długim podjazdem pod stok spokojnie wytracę prędkość, jeśli jechałam za szybko.
Nieustannie poszukuję fajnych tras odpowiednich dla carvingu, ale to nie jest łatwe zadanie, gdyż ciężko jest trafić na zjazd o regularnym nachyleniu. Zwykle są to odcinki bardziej strome przeplecione łagodnymi fragmentami. Warto jednak „przemęczyć” się ze stromymi fragmentami aby po chwili upajać się łagodnym zjazdem w pełnym słońcu wywijając łuki w poprzek stoku krawędziując narty… A po zjeździe, odpoczynek na słońcu przy gorącej herbacie na tarasie.


O autorze

Pasjonatka podróżowania, dobrej kuchni, tańca. Audiofilka. Przedsiębiorca z pasją, pragmatyczna, konkretna, zadaniowa. Stawia na rozwój osobisty. Ceni sobie komfort i spokój.



© 2014 – My Elegant Travel by Monika Williams – Wszelkie prawa zastrzeżone

Zapisz się na newsletter aby być ze mną na bieżąco.

autoresponder system powered by FreshMail